czwartek, 29 sierpnia 2013

Skoki rozwojowe - co dalej?

W lipcu udało mi się wykroić tydzień urlopu i pojechać z Małą na działkę do moich rodziców, na Mazury. Przyznam, że 24 godziny 7 dni w tygodniu z moją córeczką (oprócz nas była jeszcze tylko moja mama czyli tzw. "baba" dla Malutkiej oraz 2 psy: nasza psinka i terierka moich rodziców) sprawiły mi niesamowitą przyjemność. Mała była przegrzeczna, żadnego ponadprogramowego marudzenia, żadnych skoków rozwojowych...W sumie, jeżeli skończyła już jakiś czas temu roczek (teraz ma 15 misięcy), to jak rozumiem skoki rozwojowe mamy już za sobą? Czy się mylę i Malutka jeszcze nas zaskoczy złym humorkiem i byciem na "nie" przez kilka dni pod rząd? Co na to doświadczeni rodzice?


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz