Czego obawia się wracająca do pracy kobieta po pobycie z dzieckiem w domu?
Myśli jest tyle, że trudno je uporządkować...
Boję się, że:
- nie odnajdę się w pracy, bo podczas mojej nieobecności wiele się zmieniło;
- osoby, z którymi miałam fajny kontakt i dobrze się dogadywałam zapomniały o moim istnieniu i nie będę miała nikogo bliskiego po powrocie;
- wszystko, co udało mi się wypracować przed urodzeniem dziecka jako podstawę do awansu zostanie zapomniane i będę musiała zaczynać na nowo z czystą kartą;
- podjęłam niewłaściwą decyzją dotyczącą powrotu do firmy, w której
pracowałam przed porodem, bo może łatwiej byłoby mi zacząć gdzie indziej
od nowa;
- te osoby, które awansowały w czasie mojej nieobecności będą na mnie patrzeć "z góry";
- nie będę tak zaangażowana w pracę jakbym chciała i oczekiwała tego od swoich pracowników, bo, jak ostatnio mi ktoś powiedział, zmieniło mi się podejście z powodu bycia mamą;
- będę spędzać z dzieckiem za mało czasu, a ono powie "mama" do opiekunki zamiast do mnie;
- pierwsze kroczki moje dziecko postawi przy opiekunce i ominę wszystkie nowe umiejętności maleństwa;
- moje życie ograniczy się siłą rzeczy do pracy i domu, bo po pracy każdą wolną chwilę będę chciała spędzić z dzieckiem;
- albo nie będę odpowiednim towarzystwem dla mojego dziecka po pracy, bo zmęczenie weźmie górę nad uczuciami rodzicielskimi;
- dziecko będzie budzić się rano przed moim wyjściem do pracy i płakać, a ja nie poradzę sobie psychicznie z tą sytuacją (jak każda mama nie najlepiej reaguję na płacz mojego dziecka);
- ucierpi moja relacja z mężem, bo praca - dziecko - dom wypełnią te jedyne 24 h, które ma doba;
- ...
I mogłabym tak co kilka minut coś dopisywać do powyższej listy, bo w takiej mniej więcej częstotliwości dopadają mnie różne wątpliwości. Jak widać obszary, których dotyczą obawy też są różne.
Mam wielką nadzieję, że jednak "strach ma wielkie oczy" i wszystko się po moim powrocie do pracy poukłada. Za tydzień o tej porze będę po pierwszym dniu w pracy...
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz